o wszystkim (Reklama: ,, noni calivita )
Sam mogę się napić w pokoju. Poza tym wcale nie zawieźliby mnie do baru. Właśnie wtedy Decker podniósł słuchawkę, zamówił butelkę Jacka danielsa i dużo lodu, wyłączył telefon, włączył telewizor i zaczął przerzucać kanały. Dwie godziny później, gdy za szczelnie zasłoniętymi oknami gęstniała ciemność, miał już za sobą jedną trzecią butelki i nadal zmieniał kanały. Równomiernie przeskakujące obrazy na ekranie były odbiciem jego myśli. Dokąd się udać? Co zrobić? pytał sam siebie. Pieniądze nie stanowiły na razie problemu. Przez dziesięć lat, kiedy pracował jako agent operacyjny, znaczną część swojej pensji deponował w lokatach. Do tej sumy należało dodać pokaźny kapitał zebrany z pensji spadochroniarza, nurka, fachowca od rozbierania budynków, bojówkarza, i z płacy specjalistycznej, którą otrzymywał jako członek wykwalifikowanego wojskowego oddziału antyterrorystycznego. Gdy tylko osiągnął wiek, kiedy jego ciało nie mogło już sprostać tak doskonale wymaganiom akcji specjalnych w przypadku Deckera było to trzydzieści lat, po złamaniu nogi, trzech żeber i po dwóch ranach postrzałowych, otrzymanych podczas różnych misji specjalnych podobnie jak wielu wysoce wyszkolonych żołnierzy, ściągnięto go do wywiadu.

